Lis 23, 2008 - Wiersze    No Comments

Umieram!

Cichutko i powolutku
Życie opuszcza mą duszę
Wciąż pogrążam się w smutku
W końcu zrobić coś muszę

Dawna wiara i nadzieja
W prochach już się poniewiera
A ja czuję jak umieram
Tęsknota do życia mną poniewiera

Co zrobić mam powiedz mi Panie
Co rzekniesz ze mną się stanie
Daj mi wyzwanie
A odpowiem na nie

Czy moim celem ma być czuwanie
Na coś co kiedyś się stanie
Bo czuje już zwątpienie
Męczy mnie to nic nie robienie

Zbiorę siłę rano wstanę
By rozpocząć me czuwanie
Może zdarzy się cud
I przetrwam kolejną z Twych prób

Tymczasem umieram
Duszą mą śmierć poniewiera
Gdy ostatnie tchnienie wydam
Wtem wyjawisz swe pragnienia

A może sam fakt istnienia
To największa ludzka Nadzieja?

06.05.2004r

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!