Alkoholicy

Co dzień rano po ulicy
Snują się alkoholicy
Bo gdy ranne wstają zorze
I gość z baru wyjść nie może
To mu zaraz pomożemy
i taksówkę wezwiemy

Więc alkoholiku drogi
Gdy zboczysz z utartej drogi
To do pubu zawitaj
Na koniec taxi cię powita