Gdy kolega zmienia się w dłużnika
Cała sympatia od razu znika
Gdy obiekt mojej kpiny
Staje się nagle sercu miły

Wtedy wiem że czasem moje sądy
Zmienne są jak morskie prądy
Bo uczymy się na błędach
I ta wiedza to potęga

22.07.2007r

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *